Prosimy Was o udostępnianie tego postu i historii Bartka…

Bartek Romanowski (†17 l.)

„Kilka dni temu dodałam post ale niestety musiałam go usunąć żebyśmy mogli pożegnać Bartusia w spokoju …… Bartusiu za bardzo Cię kochamy żeby przemilczeć to co się stało, przemilczeć prawdę…

A prawda jest taka, że Bartek stał się ofiarą SYSTEMU koronawirusowego, i procedur które ktoś wymyślił, ktoś inny wprowadził do służby zdrowia a jeszcze kto inny, podcierając  sobie tyłek przysięgą hipokratesa ,wykonał …

Od niedzieli Bartek źle się czuł miał gorączkę bolała go głowa i oko,  we wtorek udało się skonsultować z lekarzem ONLINE. Lekarz zalecił antybiotyk ONLINE… tak sobie myślę, że niesamowite to jest, że przez tyle setek lat lekarz miał potrzebę pacjenta zbadać, dotknąć podczas gdy wystarczy zrobić konsultację ONLINE ! Czy to jest normalne odpowiedzcie sobie sami…
Bartek dostał antybiotyk i w środę rano już się nie obudził… miał czynności życiowe ale był nieprzytomny…

Przyjeżdża karetka, „ratownicy „mierzą temperaturę jest 41 st. i mimo tego, że rodzice mówią że bolała go głowa i oko „ratownicy” stwierdzają: KORONAWIRUS. Poszli ubrać się w swoje kombinezony co zajęło im bagatela jakieś pół godziny, po czym przenieśli Bartka do karetki,kazali jemu nieprzytomnemu założyć maseczkę … cała akcja trwała niemal godzinę …
Bartek został zawieziony do zgorzeleckiego szpitala gdzie wszyscy lekarze przyklasneli decyzji „ratowników” i kazali odwieźć Bartka do Bolesławca na oddział zakaźny… do momentu odwiezienia go do Bolesławca, cały  czas był w karetce…

Marian i Magdalena Romanowscy (rodzice Bartka) oraz ciocia Aleksandra Drabko

W Bolesławcu zostaje pobrana krew m.in do badania pod kątem koronawirusa. Lekarze wykonują też inne badania w tym tomograf głowy…okazuje się że Bartek ma ropnia śródczaszkowego… I zostaje odwieziony do Legnicy… Godziny mijają, na niekorzyść Bartka ale przecież PROCEDURY trzeba zachować, A gdzie dobro pacjenta?

Bartek dopiero  o godzinie 18 trafia na stół operacyjny…

Lekarze stwierdzają że jest… tragicznie… ma uszkodzony ośrodkowy układ nerwowy, obrzęk mózgu, lekarz mówi że jedyne co gorszego może go spotkać to zgon…

I teraz należy tu nadmienić, że Bartek jest w szpitalu sam, nie ma przy sobie nikogo bliskiego dlaczego ? Bo przecież jest podejrzenie koronawirusa … I rodzina została objęta kwarantanną… czy to można zrozumieć… czy PROCEDURY tak zamykają czujność medyków, że nie potrafia zaobserwować że jedynym objawem który można by podpiąć pod koronawirusa była gorączka?

Jest czwartek rano, telefon do zgorzeleckiego SANEPIDU, Pani z którą  jest rozmowa znosi kwarantannę dla rodziców… godzina 15 lekarz z Legnicy dzwoni i informuje że wynik badania na koronawirusa jest ujemny… rodzina ma zielone światło, a Bartek zostaje przeniesiony na OIOM…

Rodzina od razu jedzie do Bartka a tam lekarz mówi że muszą się z nim pożegnać,  bo stan jest nadal krytyczny… Ale nie odbiera nadziei…

W drodze powrotnej mama Bartka dostaje telefon ze zgorzeleckiego SANEPIDU, że wynik badania na koronawirusa wykonanego w Bolesławcu jest pozytywny !!!! Ale jak to ? Dwa badania w tym samym dniu i dwa różne wyniki ? Pani z SANEPIDU z powrotem nakłada na rodzinę kwarantannę…

Bartek zostaje znowu odizolowany…

Dnia 01.05 Bartuś umiera

Odchodzi od nas syn, brat, wnuk, siostrzeniec, kuzyn… chłopiec który za parę miesięcy miał się cieszyć ze swoich 18 urodzin… Ale nie dano mu tej szansy…
Nie, to nie choroba odebrała mu życie… lecz PROCEDURY MEDYCZNE,  i chory koronawirusowy SYSTEM. On miał szansę żeby przeżyć, gdyby można było odbyć normalną wizytę lekarską a nie ONLINE…

Serce pęka bo miał przed sobą całe życie, miał przy sobie kochającą rodzinę, która wskoczyła by za nim w ogień… zabrano mu to wszystko jedną decyzją, decyzją o ogłoszeniu pandemi…

Wiemy że przypadków pacjentów, którzy ucierpieli przez niewłaściwą diagnostykę zgorzeleckich  „ratowników” i „lekarzy”  jest więcej… dlatego nie mamy zamiaru milczeć…

Prosimy Was o udostępnianie tego postu i historii Bartka,  może znajdzie się ktoś kto będzie chciał tą historię upublicznić w mass mediach… niech Polacy się w końcu dowiedzą ile warte jest ich życie w oczach polityków…”.

Dr Erickson i Dr Massihi – lekarze mówią jak jest!

Dr Dan Erickson i Dr Artin Massihi to doświadczeni specjaliści. Ponieważ ich odkrycia i propozycje rozwiązań są sprzeczne z globalną narracją, cenzorzy You Tube usunęli film z konferencji prasowej lekarzy, który pierwotnie zyskał 5 milionów wyświetleń.

Podczas konferencji dr Erickson powiedział, że pacjenci potrzebujący innych metod leczenia nie przychodzą do gabinetów lekarskich z powodu strachu:

„Kiedy rozmawiam z lekarzami na ostrym dyżurze w całym kraju, co się dzieje? Cóż, ponieważ COVID stał się centrum uwagi, ludzie z chorobami serca, ludzie z nowotworami, nadciśnieniem i różnych rzeczy, które są krytyczne, decydują się nie przyjść na podstawie strachu. Więc to, co to robi, zmusza system opieki zdrowotnej do skoncentrowania się na COVID, a nie na niezliczonej ilości innych rzeczy, które są krytyczne. Zamykane są oddziały szpitalne ponieważ nie mamy tam personelu, a główną przyczyną jest strach”.

Następnie odniósł się o obecnie stosowanych środkach kwarantanny i stwierdził, że kwarantanna zdrowych jest sprzeczna z tym, co studiował:

„Postanowiliśmy trzymać ludzi w domu i izolować ich, mimo że wszystko co studiowaliśmy na temat kwarantanny,  to była zazwyczaj kwarantanna chorych. Kiedy ktoś ma odrę, poddajesz go kwarantannie. Nigdy nie widzieliśmy aby zdrowych, bez choroby i bez objawów zamykano w ich w domach. Tak więc niektóre z tych rzeczy z tego, co studiowaliśmy z immunologii i mikrobiologii, tak naprawdę  kłócą się z tym, co właśnie robimy”.

Na początku trochę statystyk, a potem wiele cennych informacji i propozycja odpowiedzi na pytanie „Co dalej?”. Głośna konferencja prasowa kalifornijskich lekarzy immunologów zdjęta z Youtube. Teraz w polskim tłumaczeniu.

Dr Erickson i Dr Massihi – lekarze mówią jak jest!

Sprawa odbiła się szerokim echem na świecie. W Polsce opisał ją m.in. dziennik Rzeczpospolita
https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/200429113-YouTube-blokuje-amerykanskich-lekarzy.htm

Wesprzyj nas i pomóż nam przetrwać w dobie cenzury internetu! Wpłać darowiznę na PayPal

Zaszczepieni (Vaxxed) – film, który po emisji poruszył opinię publiczną na całym świecie.

Dokument przedstawia szczegóły afery, która ujawnia powiązania między szczepionką na odrę, świnkę oraz różyczkę (MMR), a zachorowaniami na autyzm wśród dzieci.

W 2016 roku miała miejsce premiera filmu dokumentalnego „Vaxxed” („Zaszczepieni”od tuszowania faktów do katastrof”) w reżyserii Andrew Wakefielda. Materiał okazał się tak kontrowersyjny i niewygodny dla przemysłu szczepionkowego, że został on wykluczony z festiwalu filmowego Tribeca w 2016 roku, mimo że był wspierany przez współzałożyciela Tribeca, Roberta De Niro, który ma autystycznego syna. Twórcom filmu zarzucono, że rozpowszechnienia on nieuzasadnione twierdzenia, że szczepionki powodują autyzm i inne problemy rozwojowe.

Dlaczego lekarze nie uchronili dziecka Roberta De Niro przed autyzmem? Robert DeNiro broni kontrowersyjnego dokumentu przeciw szczepieniom.

Robert De Niro w NBC na temat filmu „Vaxxed”

Robert De Niro powiedział:

„Istnieje związek, a oni twierdzą, że go nie ma… tiomersal, czyli związek konserwujący w postaci związku rtęci. Każdy powinien mieć wybór czy przyjąć szczepienia. W niektórych rejonach to zaczyna być obowiązkiem, co jest dziwnym trafem korzystne dla wielkich firm farmaceutycznych”.

Z promowaniem filmu walczyły również serwisy społecznościowe Facebook i YouTube, które umiejętnie blokowały jego upublicznianie. Jednak i tak emisja dokumentu nastąpiła, trafił on też do zbiorów wideo alternatywnych serwisów, gdzie wersję w języku polskim można obejrzeć i dziś.

Zaszczepieni (Vaxxed) 2016
OD ZATUSZOWANIA DO KATASTROFY

Wesprzyj nas i pomóż nam przetrwać w dobie cenzury internetu! Wpłać darowiznę na PayPal