Co zrobić z tymi pojebanymi Polakami? Im bardziej się im dokręca śrubę, tym bardziej im odbija szajba

I choć jesteśmy największą zakałą i zawalidrogą Europy, jakoś nam się udaje to skromne klepisko utrzymać przy sobie. A przecież nie mamy żadnych atutów, argumentów, siły ani racjonalnych podstaw, by sądzić, że tak będzie nadal.

No to tera wam powiem, dlaczego głośne i dumne celebrowanie Powstania nam się opłaci. Nie – dlaczego powinniśmy je czcić, nie – dlaczego jest to słuszne i chwalebne, ale właśnie – dlaczego nam to się opłaci. Tak po inżyniersku. Bo jakoś nam wyszło, że przez tysiąc lat zostaliśmy Polakami w Polsce, pośrodku Wielkiej Niziny Europejskiej. W samym przeciągu. Ni w chuj, ni w dupę to nam wyszło, ale innej Polski nie mamy. Dokładnie między Wschodem i Zachodem tkwimy jak noga wciśnięta pomiędzy drzwi, a framugę.

Niewygodnie nam z tym jak cholera, z obu stron ciśnie, sąsiadom też nie pasujemy, bo muchy lecą, i ani im wejść, ani wyjść, ani się położyć, ale trwamy tak, bo naprawdę nie mamy dokąd stąd się wynieść. Za dużo nas, żeby się rozproszyć w diasporach, jak kiedyś Żydzi, za bardzo się różnimy od innych, by się roztopić w tłumie i zniknąć. Nie możemy być drugimi Czechami, bo nikt nas nigdy nie potraktował i nie będzie traktował jak Czechów. Na miękką opresję kulturową w stylu Habsburgów raczej nie możemy liczyć.

I choć jesteśmy największą zakałą i zawalidrogą Europy, jakoś nam się udaje to skromne klepisko utrzymać przy sobie. A przecież nie mamy żadnych atutów, argumentów, siły ani racjonalnych podstaw, by sądzić, że tak będzie nadal. O tym, że zbudujemy taką samodzielną potęgę militarna, by być bezpiecznym zarówno od tych z lewa jak z tych z prawa, możemy zapomnieć. Śmiech na sali. Wiemy też, że stworzenie twardego sojuszu z jednym, przeciwko drugiemu też nas w efekcie unicestwi. W istocie więc nie mamy broni ani żadnych szans. Dlaczego więc wciąż tu jesteśmy? Co mogło powstrzymać Rusków w 1956 i 1980? Przecież nie nasze czołgi. Co mogło skłonić Stalina, żeby osobistymi poprawkami złagodził treść peerelowskiej konstytucji napisanej przez naszych nadgorliwych renegatów? Dlaczego pozwolili nam być najweselszym barakiem w obozie i nie dokręcili tak śruby, jak w okolicznych barakach?

Jaki występuje związek między zaciekłym zwalczaniem mitu Powstania przez Michnikoidów a ich stałym szukaniem obrony przed Polakami zagranicą? Jaki to jaskrawy kolor ostrzegawczy nosimy na plecach, że działa jak ostrzeżenie? Ależ oczywiście, że Powstanie Warszawskie. Naszą, kurwa, popieprzoną niepoczytalność. Nasz mit totalnej nieobliczalności. Nasze, kurwa, szaleństwo.

Patrząc na mapy sztabowe to gołym okiem widać, ze militarnie strategiczne cele można tu zdobyć najpóźniej w tydzień. To jest bułka z masłem.Tylko co potem? Co zrobić z tymi pojebanymi Polakami? Tu się nie da jak w Danii czy innej Francji rozwiesić obwieszczeń po placach z nowymi rozporządzeniami i wszyscy rozejdą się do chałup. Nawet jak się rozejdą, to będą knuć, wichrzyć, kombinować, coś majstrować po piwnicach, spotykać się po mieszkaniach i oczeretach. I terror ich nie powstrzyma. Wręcz przeciwnie. Im bardziej się im dokręca śrubę, tym bardziej im odbija szajba. A w ostateczności, to są w stanie rozjebać wszystko. Naprawdę wszystko i jeszcze więcej. Słyszeliście o Powstaniu Warszawskim? Oni tam, kurwa nie mieli broni, a przez dwa miesiące doborowe jednostki bały się do nich zbliżyć na odległość strzału. Niemcy rozjebali im całe miasto w pizdu, do fundamentów, a oni nie dali sobie luzu. Trzeba było z dużym nakładem sił i środków ich wszystkich pozabijać. Dasz wiarę? Dwa miesiące trzeba było ich bombardować, ostrzeliwać, rozjeżdżać czołgami, palić miotaczami płomieni, żeby opanować sytuację. Na samym zapleczu frontu! To nieobliczalne świry są, ci Polacy.

Jak tam w tej Polsce usiedzieć? Ani tam spokoju, ani wygody. Jak spać stale z pistoletem pod poduszką? Jak chodzić po ulicach? Jak się urządzić na dłuższą metę, gdy te pojeby to zniszczą, nie kombinując zanadto, czy to im się opłaca? Sami zginą, a nam spokojnie żyć tam nie dadzą. Przecież nie da się przez dziesięciolecia siedzieć w czołgu, jak w jakimś Afganistanie? Bo te pojeby będą ginąć setkami, a nie odpuszczą. Taką to informacją o nas dla świata, porozwieszaną na wszystkich naszych granicach jest Powstanie Warszawskie. To taka tabliczka na furtce z napisem: „Uwaga, możliwość występowania wkurwionych Polaków w znacznych ilościach”.

My w zasadzie nie musimy już nic robić. Powstańcy zapłacili już cenę tej polisy z nawiązką. Fakt, drogo wyszło jak cholera. Ale tylko tak droga polisa może działać. Niestety, wszyscy o niej zapomną, gdy i my przestaniemy pamiętać. Z pewnością przestanie działać, gdy my zaczniemy Powstania się wstydzić. Wtedy już na pewno ta cała krew pójdzie na marne. Pewnie, że nie zrobili tego specjalnie. Nie chcieli przecież umierać. Nikt nie chce. Ale skoro tak już wyszło, to może nie marnujmy tego ich poświęcenia, ich walki, przez pozbawianie jej sensu?

Celebrując nadal głośno i z dumą Powstanie dajemy znać, że to nie było wszystko dawno i nieprawda. Że cos z tego nadal w nas żyje. Że rozumiemy, co zrobili i że nam też jeszcze całkiem rura nie zmiękła.

Autor tekstu: Piotr BożejewiczPitu Pitu
Grafika: „Powstanie Warszawskie” – Łukasz Jaskólski

POLECAM kanał ⬇️⬇️⬇️ https://www.youtube.com/channel/UCU_qPIqF1rnJloKImSYrykg

Dnia 1 sierpnia 1944 roku wybuchło w Warszawie Powstanie. Norman Davies w książce „Powstanie 44” pisze:

„(…) o piątej (17.00) tak jak było umówione, we wszystkich dzielnicach miasta rozpętało się piekło. Główne placówki Niemców zostały zaatakowane przez grupy młodych śmiałków z biało-czerwonymi opaskami na ramionach. Ludność cywilna znajdowała się jeszcze na ulicach. Niektórzy dostali się w krzyżowy ogień i na zawsze odcięto ich od rodzinnych domów. Wkrótce na szczycie Prudentialu, najwyższego budynku w mieście, powiewał już biało-czerwony sztandar. Zdobyto niemieckie magazyny żywnościowe i umundurowania na Stawkach, gmach PKO i hotel Victoria przy ulicy Jasnej, budynek Sądu Apelacyjnego na placu Krasińskich, gmach Dyrekcji Kolei na Pradze. Straty wraz z rozstrzelanymi przekroczyły 2.000 ludzi. Podobne straty ponieśli alianci podczas desantu na plażach Normandii. (…) Wieczorem 1 sierpnia, oceniając nadesłane raporty, dowiedziano się tam, że wielu kluczowych celów nie udało się zdobyć. Powstańcy nie odnieśli żadnych większych sukcesów na placu Zamkowym, w rejonie twierdzy niemieckich sił policyjnych w alei Szucha i na lotnisku Okęcie; we wszystkich tych miejscach mieli znaczne straty. A przede wszystkim nie udało im się zdobyć kontroli ani nad zachodnimi, ani nad wschodnimi krańcami dwóch głównych mostów na Wiśle. Wiedzieli już, że być może czeka ich bardzo długa walka (…)”.

Niemiecki pocisk trafia w wieżowiec Prudential


Jeśli cenisz POLITYWATORY to możesz nas wesprzeć wpłacając darowiznę na PayPal ⬇️⬇️⬇️

Bill Gates i siatka kontroli populacji/Bill Gates & The Population Control Grid – BitChute

Inżynierowie Massachusetts Institute of Technology opracowali sposób przechowywania informacji medycznej za pomocą kwantowego barwnika kropkowego, który jest dostarczany wraz ze szczepionką poprzez „łątkę” mikroigłową. Barwnik niewidoczny gołym okiem można odczytać później za pomocą specjalnie przystosowanego smartfona. Prace zostały sfinansowane przez Fundację Billa i Melindy Gatesów i powstały w wyniku bezpośredniego wniosku założyciela Microsoftu i samego filantropa Billa Gatesa.

W 2014 roku Ogłoszono, że Microchips Biotech, Inc. firma z Lexington w stanie Massachusetts, opracowała nową formę kontroli urodzeń :

„Bezprzewodowy implant, który można włączać i wyłączać za pomocą pilota zdalnego sterowania i zaprojektowano tak, aby przetrwał do 16 lat”.

Według MIT Technology Review , pomysł zrodził się, gdy Bill Gates odwiedził laboratorium MIT Roberta Langera w 2012 roku i zapytał go, czy można stworzyć wszczepialne urządzenie antykoncepcyjne, które można by włączyć lub wyłączyć zdalnie. Langer odniósł się do Gatesa do technologii mikroczipów o kontrolowanym uwalnianiu, którą wynalazł i licencjonował MicroCHIPS Biotechnology, a Gates Foundation przyznała firmie 20 milionów dolarów na opracowanie implantów. Według Gatesa ograniczenie wzrostu populacji było podstawową misją Fundacji Gates od samego początku. Ale aby naprawdę zrozumieć, co Gates rozumie przez „kontrolę populacji”, musimy wyjść poza koncepcję kontrolowania liczebności populacji. Na najbardziej podstawowym poziomie „kontrola populacji”, o której mówi Gates, to nie kontrola urodzin, ale kontrola samej populacji.

Aby zrozumieć szerszą agendę kontroli populacji i jej związek z planami FundacjiGates, musimy przyjrzeć się zagadkowemu rozwojowi, który miał miejsce w 2017 roku. W tym roku założony i finansowany przez Gatesa Sojusz Gavi, który wraz Fundacją Gatesa, WHO i Bankem Światowym współpracuje z producentami szczepionek, aby zapewnić zdrowe rynkizbytu dla szczepionek w dziwny sposób odwrócił się od swojej podstawowej misji zaszczepienia każdego dziecka na świecie, by zapewnić każdemu dziecku biometryczną tożsamość cyfrową. Ideę po raz pierwszy przedstawił szef Gavi – Seth Berkley w artykule „Nature” w 2017 r. zatytułowanym „Immunization wymaga ulepszenia technologii”, w którym stwierdza, że cel 100% uodpornienia nie zostanie osiągnięty bez „bezpiecznych cyfrowychsystemów identyfikacji, które mogą przechowywać historię medyczna dziecka”. Następnie podaje konkretny przykład:

„Współpracujemy z firmą w Indiach o nazwie Khushi Baby, która tworzy poza sieciową cyfrową dokumentację zdrowotną. Naszyjnik noszony przez niemowlęta zawiera unikalny numer identyfikacyjny w chipie komunikacyjnym krótkiego zasięgu. Pracownicy służby zdrowia w społeczności mogą skanować chip za pomocą telefonu komórkowego, co pozwala im na aktualizację cyfrowego zapisu dziecka nawet w odległych miejscach o małym zasięgu telefonu”.

https://www.bitchute.com/video/5QYSWN6AyrWR/

To nagłe zainteresowanie cyfrową tożsamością nie było zwykłą fantazją Sojuszu Szczepionkowego. Gavi podwaja wysiłek stając się członkiem-założycielem sojuszu ID2020, partnerstwa publiczno-prywatnego, którego celem jest kierowanie globalnym standardem biometrycznej tożsamości cyfrowej. Wśród członków-założycieli Sojuszu znajduje się pierwsza firma Gatesa – Microsoft i Fundacja Rockefellera. W 2018 roku Gavi wezwał do innowacji w zakresie technologi cyfrowych służących znalezieniu, identyfikacji i rejestracji najbardziej wrażliwych dzieci. Wezwanie szczególnie wymagało technologii do przechwytywania, przechowywania i rejestrowania danych biometrycznych niemowląt na wytrzymałych biometrycznych urządzeniach. Berkley kontynuował realizację tego pomysłu jako jedną z nowych głównych misji Gavi.

SETH BERKLEY

„Co ciekawe, ludzie mają tendencję do myślenia o akcie urodzenia jako jakimś głównym dokumencie. Jednak najbardziej powszechnym – jak już wspomniałem – nie jest akt urodzenia, nie jest akt zgonu, nie jest to akt małżeństwa. Najczęstszym połączeniem, ważnym dla ludności rejestrem jest karta zdrowia dziecka, ponieważ rutynowo docieramy do ponad 90% dzieci z przynajmniej jedną dawką szczepionki. Więc są one w systemie. Wyzwaniem jest to, że kontakt nie jest podłączony do systemu, więc jeśli więc możesz je podłączyć, możesz nadać im podstawowe dokumenty tożsamości, a później – jeśli posiadać ziemię lub chcą mieć swoje prawa – możesz im w tym pomóc, ale wiesz obecnie nie korzystamy z tego, więc dzieci widzą, że są zapisywane do ośrodków zdrowia, ale ta informacja nie jest wykorzystywana do niczego innego”.

Źródło: Przegląd śródokresowy 2018 – Michael Froman i Seth Berkley

Chociaż szczepionki i tożsamość mogą wydawać się niepowiązane, Bill Gates spędził ostatnie kilka lat finansując badania, które mogą połączyć te dwie idee. Pod koniec ubiegłego roku Gates ponownie zwrócił się do Roberta Langera i jego kolegów z MIT, aby zbadali nowe sposoby trwałego przechowywania i rejestrowania informacji o szczepieniach każdej osoby. Wynikiem ich badań była nowa metoda dostarczania szczepionki. Odkryli, że dzięki zastosowaniu „rozpuszczalnychmikroigeł, które dostarczają do skóry mikrocząsteczki emitujące światło w bliskiej podczerwieni”, mogą tworzyć w skórze biorców szczepionek, wzory cząsteczek, które są niewidoczne dla oka, ale można je zobrazować za pomocą zmodyfikowanych smartfonów.

Rice University opisuje znaczniki kropek kwantowych pozostawione przez mikroigły jako „coś w rodzaju tatuażu z kodem kreskowym”. Więc kto stał za tym rozwojem? Jako główny badacz Kevin McHugh wyjaśnia:

„Fundacja Billa i Melindy Gatesów przyszła do nas i powiedzieli: Hej, mamy prawdziwy problem z wiedzą o tym kto jest zaszczepiony (. . .) Więc naszym pomysłem było umieszczenie zapisu na osobie. W ten sposób ludzie mogą skanować dane miejsce, by zobaczyć, jakie szczepionki zostały podane i podać tylko te, które są jeszcze potrzebne”.

Mikrocząstki, które tworzą fluorescencyjne, kwantowe znaczniki kropkowe, są dostarczane wraz ze szczepionką, ale nie można ich dostarczyć tradycyjną strzykawką. Zamiast tego muszą być dostarczane przez łatkę z mikroigłami wykonanymi z mieszanki rozpuszczalnego cukru i polimeru zwanego PVA oraz barwnika kropki kwantowej w szczepionce. Nie powinno zatem dziwić, że producenci szczepionek Big Pharmy starają się wyprodukować szczepionkę koronawirusową, która według Gatesa, jest konieczna, aby wrócićdo normalności, zwrucili się ku nowej metodzie podawania szczepionki – rozpuszczalnej łatki z mikroigłami.

NICK HARPER

„Uniwersytet w Pittsburski to miejsce, w którym odkryto szczepionkę przeciwko polio. W centrum medycznym naukowcy opracowują teraz szczepionkę, która jest dostarczana przy użyciu rozpuszczalnej łatki zwanej układem mikroigłowym”.

LOUIS FALO

„Pomyśl o tym jak o opasce. Zestaw mikroigeł jest po prostu nakładany na skórę, bardzo krótko naciskany, a następnie zdejmowany i wyrzucany, i antygen jest już dostarczony”.

Źródło: Firmy farmaceutyczne starają się wyprodukować szczepionkę koronawirusową

Jak staje się oczywiste, nowa szczepionka dostarczana kodem kreskowym podobnym do tatuażu to o wiele więcej niż tylko zapewnienie dzieciom wszystkich szczepień zalecanych przez Gavi. W ostatnim wątku „Zapytaj mnie o cokolwiek” na Reddit, gdy zapytano: „Jakie zmiany będziemy musieli wprowadzić w sposobie funkcjonowania przedsiębiorstw, aby utrzymać naszą gospodarkę, przy zapewnieniu społecznego dystansu?” Bill Gates odpowiedział:

„W końcu będziemy mieli cyfrowe certyfikaty, które pokażą, kto niedawno wyzdrowiał lub został przebadany, a kiedy będziemy mieć szczepionkę, kto ją otrzymał”

W swojej odpowiedzi Gates nie wspomina, że sam odegrał kluczową rolę w rozpoczęciu i finansowaniu badań nad tego rodzaju cyfrowymi certyfikatami szczepień, o których mówi albo, że te cyfrowe certyfikaty, które na początku będą pewnie znacznikiem cyfrowym powiązanym z biometrycznym ID – pewnego dnia mogą przybrać formę szczepionki umieszczonej w kropkach kwantowych tatuaży. W przypadku wielu innych aspektów rozwijającego się kryzysu, nienaukowe oświadczenie Gatesa, że będziemy potrzebować cyfrowych certyfikatów, aby udowodnić naszą odporność w świecie „nowej normalności” po koronawirusie. . . jest to obecnie wdrażane przez wiele rządów na świecie.

Oryginalny i cały film na YouTube


Wesprzyj nas i pomóż nam przetrwać w dobie cenzury internetu! Wpłać darowiznę na PayPal