Great Reset dla opornych

„Wielki Reset” jest niczym innym jak skoordynowaną kampanią propagandową okrytą płaszczem nieuchronności. (…) Każdy kraj, od Stanów Zjednoczonych po Chiny, musi uczestniczyć w programie, a każda branża, od ropy i gazu po technologię, musi zostać przekształcona.

W menu na dziś danie podstawowe. Wersja dla szukających przystępnego opisu obrazu zachodzących zmian pod nazwą Great Reset. Dla Czytelników szukających dalszych informacji polecam Bibliografię i Uzupełnienia w Komentarzach.

Zapraszam do lektury.

***

Część pierwsza. Zredukowane oczekiwania i bio-techno-feudalizm

Wielki Reset jest w świadomości każdego, niezależnie od tego, czy wszyscy o tym wiedzą, czy nie. Przewidują go działania podjęte przez państwa na całym świecie w odpowiedzi na kryzys COVID-19. (Przez „kryzys” mam na myśli nie samą tak zwaną pandemię, ale reakcje na nowego wirusa zwanego SARS-2 oraz wpływ reakcji na warunki społeczne i ekonomiczne).

W swojej książce „COVID-19: The Great Reset”, założyciel i prezes zarządzający Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) Klaus Schwab pisze, że kryzys COVID-19 powinien być traktowany jako „okazja [którą można] wykorzystać, aby wprowadzić instytucjonalne zmiany i decyzje polityczne, które skierują gospodarki na ścieżkę ku bardziej sprawiedliwej, bardziej ekologicznej przyszłości” [1]. Chociaż Schwab od lat promuje Wielki Reset, ukryty kryzys dostarczył pretekstu do ostatecznego wprowadzenia go w życie. Według Schwaba nie powinniśmy oczekiwać, że światowy system pokowidowy powróci do swoich poprzednich trybów działania. Zamiast tego, naprzemiennie między opisem a receptą, Schwab sugeruje, że zmiany zostaną lub powinny zostać wprowadzone w powiązanych, współzależnych domenach, aby wytworzyć nową normę.

Czym więc jest Wielki Reset i jaka jest nowa normalność, którą on ustanowi?

Wielki Reset oznacza mniejsze dochody i mniejsze zużycie węgla. Ale Schwab i WEF definiują również Wielki Reset w kategoriach konwergencji systemów ekonomicznych, monetarnych, technologicznych, medycznych, genomicznych, środowiskowych, wojskowych i zarządzania. Wielki Reset pociągnąłby za sobą ogromne przemiany w każdej z tych dziedzin, zmiany, które według Schwaba nie tylko zmienią nasz świat, ale także doprowadzą nas do „zakwestionowania tego, co to znaczy być człowiekiem” [2].

Jeśli chodzi o ekonomię i politykę pieniężną, Wielki Reset oznaczałby z jednej strony konsolidację bogactwa, a z drugiej prawdopodobną emisję uniwersalnego dochodu podstawowego (UBI) [3]. Może obejmować przejście na walutę cyfrową, [4] w tym skonsolidowaną centralizację bankowości i rachunków bankowych, natychmiastowe opodatkowanie w czasie rzeczywistym, ujemne stopy procentowe oraz scentralizowany nadzór i kontrola wydatków i zadłużenia.

Podczas gdy każdy aspekt wielkiego resetowania wiąże się z technologią, Wielki Reset w szczególności pociąga za sobą „czwartą rewolucję przemysłową” [5] lub transhumanizm, który obejmuje ekspansję genomiki, nanotechnologii i robotyki oraz ich przenikanie do ludzkich ciał i mózgów. Oczywiście czwarta rewolucja przemysłowa wiąże się z redukcją ludzkiej pracy w rosnących sektorach, która ma zostać zastąpiona automatyzacją. Co więcej, Schwab pochwala wykorzystanie nanotechnologii i skanów mózgu do przewidywania i wyprzedzania ludzkich zachowań.

Wielki Reset oznacza wydawanie paszportów medycznych, które wkrótce zostaną zdigitalizowane, a także przejrzystość dokumentacji medycznej, w tym historii medycznej, składu genetycznego i stanów chorobowych. Ale mogłoby to obejmować wszczepienie mikroczipów, które odczytywałyby i informowały o składzie genetycznym i stanach mózgu w taki sposób, że „przekroczenie granicy państwowej może pewnego dnia wymagać szczegółowego skanowania mózgu w celu oceny zagrożenia bezpieczeństwa danej osoby” [6].

Na froncie genomicznym Wielki Reset obejmuje postęp w inżynierii genetycznej oraz połączenie genetyki, nanotechnologii i robotyki.

Pod względem militarnym Wielki Reset oznacza stworzenie nowych przestrzeni bitewnych, w tym cyberprzestrzeni i ludzkiego mózgu jako pola bitwy [7].

Jeśli chodzi o zarządzanie, Wielki Reset oznacza coraz bardziej scentralizowany, skoordynowany i rozszerzany rząd i „instytucje rządowe”, konwergencję korporacji i państw oraz cyfryzację funkcji rządowych, w tym, przy użyciu technologii 5G i algorytmów predykcyjnych, śledzenie i nadzorowanie ciał w przestrzeni w czasie rzeczywistym lub „wyprzedzające zarządzanie” zachowaniami ludzi i systemów. [8]

Mając powyższe na uwadze, „Wielki Reset” jest niczym innym jak skoordynowaną kampanią propagandową okrytą płaszczem nieuchronności. Zamiast zwykłej teorii spiskowej, jak zasugerował New York Times, Wielki Reset jest próbą spisku lub „myśleniem życzeniowym” [10] planistów społeczno-ekonomicznych, by zmusić korporacyjnych „udziałowców” [11] i rządy do przyjęcia dezyderaty WEF.

Aby sprzedać ten pakiet, WEF sufluje ocieploną retorykę „równości ekonomicznej”, „uczciwości”, „włączenia” i „wspólnego przeznaczenia”, pośród innych eufemizmów [12]. Razem te określenia reprezentują kolektywistyczny, socjalistyczny, polityczny i ideologiczny komponent przewidywanego socjalizmu korporacyjnego [13] (ponieważ socjalizmu ekonomicznego nie da się uchwalić, jest on zawsze tylko polityczny i ideologiczny).

Przeanalizuję perspektywy Wielkiego Resetowania w następnej części. Ale wystarczy na razie powiedzieć, że WEF wyobraża sobie bio-techno-feudalny porządek globalny, ze społeczno-ekonomicznymi planistami i korporacyjnymi „interesariuszami” na czele i większą częścią ludzkości w niewoli. Jak chcieliby planiści, masa ludzkości będzie żyła w ekonomicznym zastoju ograniczonych oczekiwań, a indywidualna autonomia zostanie znacznie ograniczona, jeśli nie całkowicie zniszczona. Jak sugerował Mises, tacy planiści są despotami, którzy chcą zastąpić plany poszczególnych aktorów ich własnymi, scentralizowanymi planami. Gdyby takie zamysły zostały wprowadzone w życie – zawiodłyby, ale ich przyjęcie wiązałoby się jednak z ceną.

Bibliografia:

1. Klaus Schwab and Thierry Malleret, COVID-19: The Great Reset (n.p.: Forum Publishing, 2020), p. 57.

2. Schwab, Klaus. The Fourth Industrial Revolution (New York: Crown Business, 2017), p. vii.

3. Kanni Wignaraja and Balazs Horvath, “Universal Basic Income Is the Answer to the Inequalities Exposed by COVID-19,” World Economic Forum, Apr. 17, 2020, .

4. “The Fed Explores Possibility of Issuing Digital Currency,” BitIRA, Jan. 9, 2020,.

5. Klaus Schwab, “The Fourth Industrial Revolution: What It Means, How to Respond,” World Economic Forum, Jan. 14, 2016,.

6. Klaus Schwab and Nicholas Davis, Shaping the Future of the Fourth Industrial Revolution: A Guide to Building a Better World (New York: Currency, 2018), p. 173.

7. Tim Requarth, “This Is Your Brain. This Is Your Brain as a Weapon.,” Foreign Policy, Sept. 9, 2015,.

8. Wikipedia, s.v. “Anticipatory Governance,” last modified Apr. 14, 2020, 01:57,.

9. Davey Alba, “The Baseless ‘Great Reset’ Conspiracy Theory Rises Again,” New York Times, Nov. 17, 2020,.

10. Alberto Mingardi, “The Great Reset: Between Conspiracy and Wishful Thinking,” Library of Economics and Liberty (Econlib), Dec. 1, 2020,.

11. “Stakeholder Capitalism: A Manifesto for a Cohesive and Sustainable World,” World Economic Forum Blog, Jan. 14, 2020,.

12. Nicholas Davis, “What Is the Fourth Industrial Revolution?,” World Economic Forum, Jan. 19, 2016,.

13. Michael Rectenwald, “Who Funds the Riotous American Left and Why? The Globalist Billionaire Class, Which Uses It to Build Corporate Socialism,” Michael Rectenwald (website), Oct. 12, 2020,.

Komentarz: odniesienia dla chcących poszerzyć zasób informacji – pierwszy link to baaardzo długi artykuł (fragmentami przetłumaczony) dotyczący Resetu, jego autorów oraz publikacji na ten temat LINK. Drugi z artykułów to kompendium Schwab’o mi albo kto nam to robi, zamieszczony na portalu Legionu św. Ekspedyta. Polecam również artykuły z komentarzy pod w/w tekstem.

***

Część druga. Socjalizm korporacyjny

Jak zauważyłem w części pierwszej, Wielki Reset, jeśli jego architekci dopną swego, pociągnie to za sobą przemiany niemal każdego aspektu życia. W tym miejscu ograniczę swoją dyskusję do ekonomii Wielkiego Resetu, promowanej przez Światowe Forum Ekonomiczne (WEF), a także do ostatnich wydarzeń, które posunęły naprzód te plany.

Jak zasugerował FA Hayek w swoim eseju wprowadzającym do kolektywistycznego planowania gospodarczego, socjalizm można podzielić na dwa aspekty: cele i środki [1]. Środkami socjalistycznymi jest kolektywistyczne planowanie, podczas gdy cele, przynajmniej w socjalizmie proletariackim, to zbiorowa własność środków produkcji i „równej” lub „sprawiedliwej” dystrybucji produktów końcowych. Rozróżniając te dwa aspekty, aby odłożyć na bok kwestię celów i skupić się na środkach, Hayek zasugerował, że planowanie kolektywistyczne mogłoby być skierowane w służbie celów innych niż te związane z socjalizmem proletariackim: „Na przykład arystokratyczna dyktatura, może używać tych samych metod, aby wspierać interesy jakiejś elity rasowej lub innej lub w służbie jakiegoś innego, zdecydowanie antyrównouprawnionego celu.” [2] Planowanie kolektywistyczne może napotkać problemy kalkulacyjne, w zależności od tego, czy rynek czynników produkcji jest utrzymany czy nie. Gdyby utrzymał się rynek czynników produkcji, problem kalkulacyjny nie miałby ścisłego zastosowania.

Kolektywistyczni planiści Wielkiego Resetu nie dążą do eliminacji rynków dla czynników produkcji. Chodzi raczej o przekazanie własności i kontroli najważniejszych czynników tym, którzy są zapisani w „kapitalizmie interesariuszy”. [3] W międzyczasie, działalność produkcyjna wspomnianych interesariuszy byłaby podporządkowana dyrektywom koalicji rządów w ramach zjednoczonej misji i polityki, w szczególności tych (dyrektyw) przedstawionych przez samo WEF.

Chociaż ci interesariusze korporacyjni niekoniecznie byliby monopolistami per se, celem WEF jest przyznanie jak największej kontroli nad produkcją i dystrybucją tymże interesariuszom korporacyjnym, w celu wyeliminowania producentów, których produkty lub procesy są uważane za niepotrzebne lub wręcz wrogie wobec postulatów globalistów „bardziej sprawiedliwej, bardziej zielonej przyszłości”. Naturalnie wiązałoby się to z ograniczeniami produkcji i konsumpcji, a także rozszerzoną rolą rządów w egzekwowaniu takich ograniczeń – lub, jak stwierdził Klaus Schwab w kontekście ukrytego kryzysu, „powrotem wielkiego rządu” [4] – jakby rząd już nie był duży i przez cały czas się nie powiększał.

Schwab i WEF promują kapitalizm interesariuszy przeciwko rzekomo szerzącemu się „neoliberalizmowi”. Neoliberalizm to bezsensowne słowo, które oznacza wszystko, co lewacy uznają za złe w porządku społeczno-ekonomicznym. To wspólny wróg lewicy. Nie trzeba dodawać, że neoliberalizm – który Schwab luźno definiuje jako „zbiór idei i polityk, które można luźno zdefiniować jako faworyzowanie konkurencji nad solidarnością, twórczej destrukcji w stosunku do interwencji rządu i wzrostu gospodarczego nad dobrobytem społecznym” [5] – jest tym strachem na wróble. Schwab i ferajna stawiają neoliberalizm jako źródło naszych ekonomicznych nieszczęść. Ale w zakresie, w jakim „antyneoliberalizm” był w grze, to rządowe faworyzowanie branż i graczy w branżach (lub korporacji), a nie konkurencja, było źródłem tego, co Schwab i jemu podobni potępiają. Wielki Reset spotęgowałby skutki korporokracji.

Niemniej jednak celem WEF nie jest planowanie każdego aspektu produkcji, a tym samym kierowanie wszystkimi indywidualnymi działaniami. Celem jest raczej ograniczenie możliwości działalności indywidualnej, w tym także konsumentów, poprzez wyparcie z gospodarki branż i producentów w ramach branż. „Każdy kraj, od Stanów Zjednoczonych po Chiny, musi uczestniczyć w programie, a każda branża, od ropy i gazu po technologię, musi zostać przekształcona” [6].

Jak zauważył Hayek, „kiedy średniowieczny system cechowy był u szczytu i kiedy ograniczenia handlu były najbardziej rozległe, nie były one wykorzystywane jako środek do kierowania indywidualną działalnością” [7]. Podobnie, Wielki Reset nie ma na celu ściśle kolektywistycznego planowania gospodarki tak bardzo jak zaleca i wymaga neofeudalistycznych ograniczeń, które sięgałyby dalej niż cokolwiek od czasów średniowiecza – to znaczy poza samym socjalizmem państwowym. W 1935 roku Hayek zauważył, w jakim stopniu ograniczenia ekonomiczne doprowadziły już do zakłóceń na rynku:

“Próbując wykorzystać stary aparat restrykcyjny jako narzędzie niemal codziennego dostosowywania się do zmian, prawdopodobnie poszliśmy już znacznie dalej w kierunku centralnego planowania bieżącej działalności, niż kiedykolwiek wcześniej próbowano… To ważne by uświadomić sobie w dowolnym badaniu możliwości planowania, że błędem jest przypuszczanie, że kapitalizm, jaki istnieje obecnie, jest alternatywą. Z pewnością jesteśmy tak daleko od kapitalizmu w jego czystej postaci, jak od jakiegokolwiek systemu centralnego planowania. Dzisiejszy świat to tylko interwencjonistyczny chaos” [8]

O ile więc dalej zaprowadzi nas Wielki Reset w kierunku ograniczeń nałożonych przez feudalizm, w tym do zastoju gospodarczego, który wiązał się z feudalizmem!

Nazywam ten neofeudalizm „socjalizmem korporacyjnym” – nie tylko dlatego, że retoryka pozyskiwania zwolenników wywodzi się z ideologii socjalistycznej („sprawiedliwość”, „równość ekonomiczna”, „dobro zbiorowe”, „wspólne przeznaczenie” itp.), ale także dlatego, że rzeczywistość, która za tym idzie to de facto monopolistyczna kontrola produkcji poprzez eliminację niezgodnych z prawem producentów – tj. tendencja do monopolu na produkcję, która jest charakterystyczna dla socjalizmu. Interwencje te nie tylko przyczyniłyby się do już istniejącego „interwencjonistycznego chaosu”, ale dodatkowo zniekształciłyby rynki w stopniu niespotykanym poza scentralizowanym socjalistycznym planowaniem per se. Elity mogłyby próbować określić a priori potrzeby i pragnienia konsumentów, ograniczając produkcję do akceptowalnych towarów i usług. Ograniczyliby również produkcję do rodzajów, które są dostępne dla rządów i producentów, którzy kupują program. Dodatkowe przepisy wypchnęłyby średnich i małych producentów z biznesu lub na czarne rynki do tego stopnia, że czarne rynki mogłyby istnieć w ramach cyfrowej waluty i bardziej scentralizowanej bankowości. Jako takie, ograniczenia i przepisy zmierzałyby w kierunku statycznego systemu kastowego z korporacyjnymi oligarchami na górze i „faktycznie istniejącym socjalizmem” [9] dla ogromnej większości poniżej. Zwiększanie bogactwa nielicznych, „równość ekonomiczna” na ograniczonych warunkach, w tym powszechny dochód podstawowy, dla pozostałych.

Koronawirusowe lockdowny, zamieszki i socjalizm korporacyjny

Blokady COVID-19 i, w mniejszym stopniu, lewicowe zamieszki, prowadzą nas waśnie w kierunku socjalizmu korporacyjnego. Drakońskie środki blokujące zastosowane przez gubernatorów i burmistrzów oraz zniszczenia dokonane przez uczestników zamieszek, tak się złożyło, że wykonują pracę, której chcą korporacyjni socjaliści, tacy jak WEF. Oprócz destabilizacji państwa narodowego, te działania i polityka pomagają niszczyć małe przedsiębiorstwa, eliminując w ten sposób konkurentów.

Jak podkreśla Fundacja Edukacji Ekonomicznej (FEE), blokady i zamieszki połączyły się, aby wytworzyć podwójne uderzenie, które znokautuje miliony małych firm – „kręgosłupa amerykańskiej gospodarki” – w całej Ameryce. FEE poinformowało o tym

7,5 miliona małych firm w Ameryce jest zagrożonych zamknięciem na dobre. Nowsze badanie wykazało, że nawet w przypadku pożyczek federalnych prawie połowa wszystkich właścicieli małych firm twierdzi, że będą musieli zamknąć się na stałe. Myto już jest dotkliwe. W samym Nowym Jorku nakazy typu „zostań w domu” wymusiły trwałe zamknięcie ponad 100 000 małych firm [10]

Tymczasem, jak zauważylo FEE i inni, nie ma dowodów na to, że lockdowny zrobiły cokolwiek, aby spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa. Podobnie nie ma dowodów na to, że Black Lives Matter zrobiło cokolwiek, aby polepszyć warunki życia Czarnych. Jeśli już, to burzliwe i mordercze kampanie Black Lives Matter i Antify dowiodły, że czarne życie nie ma znaczenia dla Black Lives Matter. Oprócz mordowania Czarnych, uczestnicy zamieszek Black Lives Matter i Antify wyrządzili ogromne szkody czarnym biznesom i dzielnicom, a tym samym czarnemu życiu [11].

Małe firmy zostały zmiażdżone przez kombinację drakońskich blokad i buntowniczego szaleństwa, a giganci korporacyjni, tacy jak Amazon, prosperowali jak nigdy dotąd. Jak zauważyła BBC, co najmniej trzech gigantów technologicznych – Amazon, Apple i Facebook – zanotowało ogromne zyski podczas lockdownów. [12] Korzyści, do których przyczyniły się, w mniejszym stopniu, zamieszki, które kosztowały od 1 do 2 miliardów szkód majątkowych. [13] W ciągu trzech miesięcy kończących się w czerwcu „kwartalny zysk Amazona w wysokości 5,2 miliarda dolarów (4 miliardy funtów) był największy od momentu powstania firmy w 1994 roku i pojawił się pomimo dużych wydatków na sprzęt ochronny i inne środki związane z wirusem”. Sprzedaż Amazona wzrosła o 40 procent w ciągu trzech miesięcy do czerwca.

Jak donosi TechCrunch, Facebook i jego platformy WhatsApp i Instagram odnotowały 15-procentowy wzrost liczby użytkowników, co przyniosło łączne przychody w wysokości 17,74 miliarda dolarów w pierwszym kwartale. [14] Łączna liczba użytkowników Facebooka wzrosła do 3 miliardów w marcu, czyli dwie trzecie światowych użytkowników internetu – rekord. Przychody Apple też wzrosły w tym samym okresie, a kwartalne zyski podskoczyły o 11 procent rok do roku, do 59,7 miliardów dolarów. „Walmart, największy detalista spożywczy w kraju, ogłosił, że jego zyski wzrosły o 4 procent, do 3,99 miliarda dolarów” w pierwszym kwartale 2020 roku, jak donosi Washington Post [15].

Liczba małych firm została prawie o połowę ograniczona przez blokady COVID-19 i zamieszki Black Lives Matter / Antify, podczas gdy giganci korporacyjni umocnili swoją kontrolę nad gospodarką, a także swoją władzę nad indywidualną ekspozycją w Internecie i poza nim. W związku z tym wydaje się, że ukryte blokady, wyłączenia, częściowe zamknięcia, a także zamieszki są właśnie tym, co zamówili Wielcy Reseterzy, chociaż nie sugeruję tutaj, że to oni nakazali. Bardziej prawdopodobne jest, że skorzystali z okazji, by wyrwać z gospodarki do podszewki małe i średnie przedsiębiorstwa, aby uczynić przekształcenie prostszym i bardziej powszechnym.

Ostatecznie Wielki Reset jest jedynie kampanią propagandową, a nie jakimś guzikiem, który globalistyczni oligarchowie mogą wciskać do woli – chociaż WEF tak to reprezentowało [16]. Ich planom należy przeciwdziałać lepszymi pomysłami ekonomicznymi i skoordynowanymi indywidualnymi działaniami. Jedyną rozsądną odpowiedzią na projekt Wielkiego Resetowania jest przeciwstawienie się mu, wprowadzenie i promowanie większej konkurencji oraz żądanie pełnego ponownego otwarcia gospodarki, niezależnie od niebezpieczeństwa. Jeśli to oznacza, że mniejsi producenci i dystrybutorzy muszą zjednoczyć się, aby przeciwstawić się państwowym edyktom, niech i tak będzie. Muszą powstać nowe stowarzyszenia biznesowe w celu udaremnienia Wielkiego Resetu – zanim będzie za późno.

Bibliografia:

1. F.A. Hayek, “The Nature and History of the Problem,” in N.G. Pierson and F.A. Hayek, Collectivist Economic Planning (London: Routledge and Kegan Paul, 1963), p. 14.

2. Ibid., p. 15.

3. Klaus Schwab, “What Kind of Capitalism Do We Want?,” Time, Dec. 2, 2019,.

4. Klaus Schwab and Thierry Malleret, COVID-19: The Great Reset (n.p.: Forum Publishing, 2020), p. 89.

5. Ibid., p. 78.

6. Klaus Schwab, “Now Is the Time for a ‘Great Reset,’” World Economic Forum, June 3, 2020,.

7. Hayek, “The Nature and History of the Problem,” p. 23.

8. Ibid., pp. 23–24.

9. “Actually existing socialism” is a term used to describe socialism as it existed in the Soviet Union and elsewhere. It became a pejorative term used sarcastically by dissidents in socialist countries to refer to what life was really like under socialism, rather than in the perfidious books of Marx and his epigones.

10. Jon Miltmore and Dan Sanchez, “America’s Small Business Owners Have Been Horribly Abused during These Riots and Lockdowns. That Will Have Consequences,” Foundation for Economic Education (FEE), June 5, 2020,.

11. Brad Polumbo, “The Lockdowns Crushed Minority-Owned Businesses the Most,” FEE, June 19, 2020,.

12. “Amazon, Facebook and Apple Thriving in Lockdown,” BBC, July 13, 2020,.

13. Morgan Phillips, “Damage from Riots across US Will Cost at Least $1B in Claims: Report,” Fox Business, Sept. 16, 2020,.

14. Lucas Matney, “The Lockdown Is Driving People to Facebook,” TechCrunch, Apr. 29, 2020,

15. Abha Bhattarai, “Sales Soar at Walmart and Home Depot during the Pandemic,” Washington Post, May 19, 2020,.

16. Schwab, “Now Is the Time for a ‘Great Reset.’”

 
What Is The Great Reset: Parts I & II, Michael Rectenwald, December 27, 2020

Komentarz: pomimo (moim zdaniem) daleko posuniętej naiwności autora vel dużych pokładów optymizmu, zawartych w ostatnim akapicie drugiej części, uważam artykuł(-y) za wartościowy i przystępnie tłumaczący, o co chodzi w tym całym Resecie. Mam nadzieję, że również Czytelnicy chcący bardziej pogłębić wiedzę, znajdą wiele informacji dodatkowych w odnośnikach (w tekście od tłumacza). Do drugiej części polecam również Techno-feudalizm czyli demolka wszech czasów.

Autor: Alter Cabrio

za: https://www.ekspedyt.org/

Jak nas UBI-ją czyli dochód gwarantowany

Państwo mogłoby wykorzystać UBI nie tylko jako instrument kontroli społecznej; mamy wszelkie powody by sądzić, że osoby odpowiedzialne za państwo wykorzystywałyby swoją władzę ze złych pobudek.

W menu na dziś danie ekonomiczne. Wprost z Instytutu Mises’a. Artykuł pokrótce przedstawia kwestię dochodu gwarantowanego i konsekwencje jego wprowadzenia. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na inną rzecz. W tekście ani razu nie padają słowa typu przymus czy szczepionka. Czyżby…?

Zapraszam do lektury.

Wiele osób uważa, że uniwersalny dochód podstawowy (UBI) byłby dobrym substytutem państwa opiekuńczego. Zgodnie z tą propozycją każda osoba zamieszkała w kraju otrzymywałaby dochód gwarantowany, wystarczający do życia na skromnym poziomie. Ludzie otrzymywaliby pieniądze bezwarunkowo. W przeciwieństwie do zasiłków socjalnych, UBI nie zostałby zmniejszony, gdyby ludzie zarabiali dodatkowe pieniądze oprócz zapewnionej kwoty. A ponieważ nie jest to warunkowane majątkowo – dostają go absolutnie wszyscy, nawet miliarderzy – nie wymaga skomplikowanej biurokracji do administrowania.

UBI kosztowałoby mnóstwo pieniędzy, ale jego obrońcy twierdzą, że skoro jest substytutem państwa opiekuńczego, zaoszczędzilibyśmy również ogromne ilości pieniędzy potrzebne obecnie do finansowania programów socjalnych. Co więcej, jeśli nasza gospodarka będzie się nadal rozwijać, w pewnym momencie UBI stanie się dostępny. Na przykład Charles Murray w krótkiej książce opublikowanej kilka lat temu mówi o swojej wersji UBI:

„Rozpocząłem ten eksperyment myślowy, prosząc, abyś zignorował fakt, że Plan jest dziś politycznie niemożliwy. Plan jest politycznie nieunikniony – nie w przyszłym roku, ale kiedyś … Rzeczywisty PKB na mieszkańca wzrastał z niezwykłą wiernością równaniu wykładniczego wzrostu przez ponad sto lat” (In Our Hands, AEI Press, 2006, s. 125) .

Krytycy UBI nie są przekonani i nadal twierdzą, że wdrożenie programu byłoby zbyt kosztowne. W niedawnej książce Universal Basic Income – For and Against [Uniwersalny Dochód Podstawowy – Za i Przeciw] (Rational Rise Press, 2019). Antony Sammeroff bardzo dobrze przedstawia towarzyszące temu kontrowersje i wiele innych kwestii związanych z UBI. Szczególnie dobrze analizuje argument, że automatyzacja [głównie w przemyśle -tłum.] może spowodować utratę pracy tak wielu osób, że do ich utrzymania rzeczywiście potrzebny będzie UBI. Ale to, co chciałbym omówić w tym tygodniu, to kolejny argument, który Sammeroff stosuje z powodzeniem przeciwko UBI.

Sammeroff przypomina nam, że UBI jest programem rządowym i zawsze powinniśmy postrzegać państwo jako wroga wolności. Tę właśnie cechę UBI podkreślają jego zwolennicy, jego powszechny zasięg, który pozwoliłby państwu sprawować tyrańską kontrolę. Sammeroff mówi:

Teraz Gwarancja Dochodu Podstawowego może zacząć być powszechna, ale w miarę upływu lat i kosztów jej przyznawania, może zostać ‘przycięta’, aby zapewnić jej kontynuację. Na przykład mało kto sprzeciwi się wycofaniu UBI dla przestępców. A potem być może za zachowania antyspołeczne. Drobne przestępstwa, takie jak zaśmiecanie ulicy, mogą skutkować karą związaną z UBI. Niektórzy mogą narzekać, że to początek rządowego programu socjotechnicznego, ale dla większości ludzi będzie to wydawało się całkiem przytomnym i rozsądnym środkiem… Obcinanie Podstawowego Dochodu ludziom wkrótce wyda się najbardziej rozsądną i właściwą odpowiedzią na wiele przestępstw i wykroczeń. (str.148-49)

Państwo mogłoby wykorzystać UBI nie tylko jako instrument kontroli społecznej; mamy wszelkie powody by sądzić, że osoby odpowiedzialne za państwo wykorzystywałyby swoją władzę ze złych pobudek.

To ta sama klasa ludzi, [którzy] rozpoczęli permanentną wojnę na Bliskim Wschodzie, marnując biliony dolarów i niszcząc miliony istnień ludzkich. Wykupili banki z publicznej kieszeni i dali sobie podwyżki po tym, jak powiedzieli reszcie narodu, że musimy zacisnąć pasa. Okradali młodych z możliwości posiadania domu, wysyłając ceny domów w kosmos i zamierzając zostawić naród w rujnującym zadłużeniu. (str.147)

Argument Sammeroffa jest tutaj zgodny z twierdzeniem Hayeka zamieszczonym w Drodze do zniewolenia, podsumowanym w tytule rozdziału 10, „Dlaczego najgorszy staje na szczycie”, ale to nie jest to samo. Hayek twierdzi, że władcy najprawdopodobniej będą źli, ale punkt widzenia Sammeroffa nie jest zależny od tej tezy. Twierdzi raczej, że dowody wskazują na to, że nasi obecni władcy są źli i tacy pozostaną. W związku z tym można oczekiwać, że będą nadużywać programu UBI.

Sammeroff wzmacnia swoje przekonanie, że UBI stanowi zagrożenie tyranią, wykorzystując wyznanie Charlesa Murraya, który, jak wspomniano powyżej, jest pionierskim orędownikiem tego programu. Przyznaje, że UBI wymagałoby od ludzi posiadania „uniwersalnego paszportu” i „znanego konta bankowego”. Jak w pełni wykorzystać powyższe, mówi Sameroff:

Nie sądzę, aby wyobrażenie sobie, że ludzie mogą wkrótce zostać zmuszeni do zaakceptowania obowiązkowego dokumentu tożsamości, aby ubiegać się o dochód podstawowy, było nierealistyczne. Wkrótce zostaną poproszeni o pokazanie go, aby dostać się do budynków rządowych. Następnie na lotnisko, aby wsiąść do samolotu. Następnie by wsiąść do pociągu lub autobusu. Następnie wysłać paczkę. Potem wejść do baru. Potem restauracji. Wkrótce każde miejsce publiczne poprosi cię o okazanie dowodu osobistego… będziesz musiał go okazać przed głosowaniem, a niedługo brak głosu może również skutkować grzywną… Tak jak poszczególne Stany rekwirują majątek podejrzanych oszustów, wkrótce będą zamrażać „znane konto bankowe” dysydentów politycznych. Do czasu gdy przyjdą po tych, którzy mają radykalne poglądy na temat uwolnienia od rządowej tyranii, pozostanie zaledwie kilka osób, które będą mówić w naszym imieniu. (s. 151–52)

Ktoś mógłby sprzeciwić się temu, że państwo jest w stanie zażądać rządowego dowodu tożsamości i kontrolować rachunki bankowe ludzi bez UBI, ale po co dawać rządowi wymówkę, by popełniać na nas takie okropności? Sammeroff zauważa, że to biedni, rzekomo ci, którzy najwięcej zyskaliby na UBI, byliby najbardziej narażeni na jego nadużycia:

Z pewnością biedni, których przetrwanie zależy wyłącznie od jałmużny, szybko staną się bardzo ostrożni w stosunku do tego, co mówią i robią. Ale nawet dość zamożni ludzie zastanowią się dwa razy, zanim zaryzykują pieniądze. UBI instytucjonalizuje państwo jako patrona i obywatela jako podopiecznego. Niedługo możemy dojść do przerażającej epoki, w której płatności i kary są wykorzystywane do ukształtowania nas w małe, posłuszne drony. Utopijny sen przekształcił się w tyrański koszmar. (s. 152)

Autor: Alter Cabrio

za: https://www.ekspedyt.org/

Wielki reset – Jaką przyszłość planuje nam globalna władza?

Od marca 2020 roku świat pogrążony jest w walce z globalną pandemią koronawirusa COVID-19. W książce tej czytelnik znajdzie przekłady istotnych dokumentów z ostatnich lat, z których wynika, że owa pandemia to jedynie pretekst do przeprowadzenia „wielkiego resetu”, dzięki któremu stanie się możliwa budowa nowego ładu światowego. Dokumenty te pokazują, że mamy do czynienia z finalizacją rozpoczętego wraz z końcem zimnej wojny projektu przebudowy świata zgodnie z globalistyczną ideologią „zrównoważenia” i „inkluzywności”, która jest nową maską światowego komunizmu.

Wielki reset to książka, która mówi o planach globalnych elit władzy ich własnymi słowami.

W 2020 roku świat pogrążył się w kryzysie – największym od czasów II wojny światowej. Co wywołało ów kryzys?

Książka „Wielki Reset” zawiera obszerne fragmenty najważniejszych dokumentów, pozwalających zrozumieć obecną sytuację, opatrzone komentarzem. Globalna rewolucja przedstawiona jest tu słowami samych jej twórców. Znajdziesz tu kluczowe, fragmenty rezolucji ONZ Agenda 2030, projekt ID2020, a także obszerne cytaty z książki Klausa Schwaba „COVID-19: Wielki Reset” oraz wielu innych dokumentów.

Więcej o książce można dowiedzieć się tutaj: Wielki reset

Strona: wydawnictwowektory.pl

Facebook: wydawnictwowektory